Idac sladami paru znajomych, postanowilem 'recenzowac' plyty, ktorych slucham. Nie zawsze beda to plyty, ktore lubie. Niektore z nich kocham, a niektorych fenomenu nie rozumiem. Po to stwarzam to miejsce, zeby o tym napisac. Nie beda to recenzje, jakie mozna znalezc na lamach portali i pism. To beda osobiste notatki o wybranych krazkach.
Zadajac sobie pytanie, ktora plyte najpierw opisac, nie mialem wiekszych problemow. Postawilem sobie najpierw fundamentalne w tej sprawie pytanie; Kto wedlug mnie jest najwiekszym Artysta obecnego showbiznesu? Madonna. Jaka jest moja jej ulubiona plyta? Tu jest problem. Ale plyta, ktora mnie zawsze przyciaga, a sluchanie jej mija w zastraszjacym tempie, to American Life.
Zadajac sobie pytanie, ktora plyte najpierw opisac, nie mialem wiekszych problemow. Postawilem sobie najpierw fundamentalne w tej sprawie pytanie; Kto wedlug mnie jest najwiekszym Artysta obecnego showbiznesu? Madonna. Jaka jest moja jej ulubiona plyta? Tu jest problem. Ale plyta, ktora mnie zawsze przyciaga, a sluchanie jej mija w zastraszjacym tempie, to American Life.
Madonna - American Life
W przeciagu zdumiewajaco dlugiej kariery Madonny, kazde jej kolejne wydawnictwo, bylo duzym wydarzeniem na rynku muzycznym. To co mnie zastanawialo, to to, ze albumy z naklejkami 'Parental Advisory' zazwyczaj radzily sobie gorzej. Pierwszym byla 'Erotica', kolejnym 'American Life'. Mimo, ze oba krazki nie maja wiele wspolnego w przekazie, to laczy je jedno; nie zostaly wystarczajaco docenione. Co uderza w tym krazku, to szczere do szpiku kosci teksty i miejscowo wyjatkowo surowo elektroniczne produkcje.01. American Life 4/5
Pierwsze glosne tupniecie Madonny na tej plycie. Najmocniejsza postac w showbizesie, pokazuje nam jego realia od kulis. Zreszta, nie tylko prawa showbiznesu, ale i swiata iluzji, w ktorym zyjemy. I mimo, ze niby wszyscy je znaja, nikt nie chce ich naprawde dostrzec. Muzycznie, Madonna kontynuuje swoj romans z elektronika, ktory trwa juz od ery Ray Of Light. Chociaz ukryc sie nie da, ze ten gatunek zawsze gdzies sie przemykal w tworczosci Madonny. Dla moich upodoban muzycznych, to tylko zaleta! Polecam rowniez American Life (Headcleanr Rock Mix).
02. Hollywood 5/5
Kolejna piosenka o biznesie. Odbarzona swietnym klipem i zaszczytem bycia drugim singlem, promujacym krazek. I strasznie mnie boli, ze tak niesprawiedliwie, ten singiel przechodzi bez echa. Swietny tekst, swietnie wyprodukowana piosenka.
03. I'm So Stupid 5/5
Kontynuacja watku slawy. Tym razem, jak w numerze otwierajacym plyte, narracja pierwszoosobowa. Bezposredni tekst, proste i silne przeslanie, ciekawe brzmienie, elementy progresywnego electro i gitary. Wystarczylo zeby mnie uwiesc.
04. Love Profusion 4/5
Dopiero przy czwartej kompozycji na plycie, troche odstepujemy od manifestow i zwalniamy tempo (mimo, ze piosenka nadal energiczna). Gdyby chociaz jedna piata pop-produkcji tak brzmiala, pop bylby na bardzo wysokim poziomie. Genialny klip, radiowy sound.
05. Nobody Knows Me 5/5
To ponoc jedna z ulubionych, wlasnych piosenek Madonny. Dla mnie, jeden z mocniejszych punktow plyty. Gleboko elektroniczne brzmienie i mocny tekst. Bomba! Szczegolnie polecam wersje z Re-Invention Tour (jesli z wizja, to tym lepiej!)
06. Nothing Fails 4/5
Chociaz piosenka brzmi bardzo radiowo, mimo wielkiej sympatii, nigdy nie zywilem do niej stalego uczucia. Sliczny tekst. Ale to co mnie przyprawia o zastanowienia, to chyba ten chorek i fakt, ze piosenka byla singlem. Ja na plycie widzialem tyle innych kandydatow. W piosence najbardziej podoba mi sie warstwa liryczna.
07. Intervention 3.5/5
Do tej piosenki zawsze dodaje wlasne chorki. Pewnie nie brzmi to dobrze, ale to juz jakis odruch. Akustyczna balladka z elementami elektronicznymi (ktore zdecydowanie dominuja na tej plycie, ale nie w tej piosence). W moim odczuciu, najslabszy punkt krazka (ktory jest jednym z moich ulubionych w ogole!)
08. X-Static Process 5/5
Cudowny tekst. Kolejny faworyt. Bardzo sie ciesze, ze produkcyjnie ten numer jest raczej minimalistyczny. Uwodzi mnie w takiej wlasnie formie.
09. Mother And Father 5/5
Chyba najdynamiczniejszy, osobisty utwor jaki Madonna skroila. Muzycznie i tekstowo mnie rozbraja. Przezywam to razem z nia, kiedy tego slucham. Momentami glos M brzmi troche jak Kylie, co jest ciekawe. Uwielbiam 'rapowana' kwestie. Zdumiewa mnie za kazdym razem, polaczenie tak przejmujacej warstwy lirycznej, z tak slodko-beztroskim brzmieniem. Wyszlo swietnie! Czapki z glow.
10. Die Another Day 5/5
Zastanawia mnie obecnosc tej piosenki na albumie. Bo o ile czuje, ze album sklada sie z dwoch czesci; mianowicie: manifesty (z perspektywy doswiadczenia i lat) oraz utwory osobiste (nie tylko ballady); tak tej kompozycji nie umiem przypisac do zadnego z powyzszych. Muzycznie, dalej jednak wywoluje u mnie dreszcze na calych plecach i ekstaze w uszach. Glownie przy stepowaniu i smyczkach (moja slabosc!). Pamietam, ze pierwszy raz sluchajac tego numeru, na bardzo dobrych sluchawkach, mialem przerazliwie przejeta mine. Dzialalo to na mnie wyjatkowo emocjonalnie; smyczki, stepowanie... i to jeszcze zatopione w elektronice i psychodelicznym tekscie.
11. Easy Ride 5/5
Ta piosenka jest mi wyjatkowo bliska. Podpisuje sie wszystkim, czym moge, pod jej warstwa tekstowa. Bardzo podoba mi sie jej struktura dynamiki (no i smyczki!).
Tak, jak American Life swietnie otwiera plyte, tak Easy Ride ja idealnie zamyka. Czuc, ze album byl zmiksowany w przemyslany sposob, ze Madonna byla zupelnie swiadoma tego, jaki ma jego zarys. Wiedziala, co chce powiedziec, jakimi dzwiekami to ozdobic i w jakiej formie podac. Wszystkiego dopelnia genialny artwork plyty. Za kazdym razem nie moge uwierzyc jak spojny jest ten material (i jak nie-spojnie wyglada jego promocja!). Mimo, ze nie przenioslo sie to na sprzedaz i wielki sukces (w przypadku Madonny), Krolowej udalo sie tupnac i powiedziec, co mysli. Udalo jej sie to zrobic, w przemyslany sposob, w towarzystwie przemyslanych dzwiekow i przemyslanych slow. Ten album to pieczatka na swiadomosci artystycznej Madonny i nieprzypadkowosci toku jej kariery. Mnie to gleboce zdumiewa!
Ogolna ocena albumu: 4.5/5
przesluchaj